23 Września 2021 16:49:50
I Runda Pucharu Polski w Zimowym Pływaniu pn. RUEDA WINTER SWIMMING 2020 Januszkowice k.Zdzieszowic, dystans 750m [1020m] DNF - 15.11.2020
I Runda Pucharu Polski w Zimowym Pływaniu pn. RUEDA WINTER SWIMMING 2020 Januszkowice k.Zdzieszowic, dystans 750m [1020m] DNF - 15.11.2020Zawody w zimowym pływaniu zorganizowane przez klub morsów MORSY NA KOKSIE* ze Zdzieszowic przy wsparciu Ośrodka Rueda Wakepark w Januszkowicach oraz Grupy Kapija Sport.
*Chodzą słuchy, że nazwa klubu podobno nie pochodzi od "koksu" zażywanego przez zawodników w celu poprawy wyników, a od największego producenta koksu w Polsce zlokalizowanego właśnie w Zdzieszowicach :).

Zawody zapoczątkowały cykl zawodów w Zimowym Pływaniu wliczanych do Pucharu Polski i zarazem były inauguracją cyklu zawodów lnternational Ice Swimming Associated (IISA) w tym poniekąd nieprzewidywalnym czasie pandemii Covid-19.

(Dla niezorientowanych - Zimowe pływanie na wodach otwartych inaczej zwane pływaniem ekstremalnym - to pływanie, w wodzie o temperaturze poniżej 11°C, w standardowym letnim stroju pływackim tj. kostiumie/kąpielówkach, czepku i okularkach pływackich).

Impreza przeprowadzona została na terenie wodnego parku rozrywki Ośrodka Rueda Wakepark w Januszkowicach, na jeziorze Dużym.

Starty następowały od godz.10 i rozpoczęte zostały od dystansów najkrótszych tj. kolejno: 100m, 250m, 500m, 750m i 1000m. Dystans 100m poprowadzony został na odcinku pomiędzy dwoma bojami tam i z powrotem ok.100m, a dystanse dłuższe na pętlach które miały liczyć po 250 metrów.
Jak to jednak czasem bywa na zawodach szczególnie pływackich czy triathlonowych wartość ta mijała się jednak z rzeczywistością. Wedle zgodnych komunikatów uczestników oraz osiągniętych przez nich czasów wynikało, że dystans jednej pętli uległ niestety znacznemu przeszacowaniu i zamiast planowanych 250m urósł do 300m a może nawet do 380m :).

O ile w lecie nie ma to aż takiego znaczenia tak w zimie każda minuta spędzona w zimnej wodzie ma już duży wpływ, gdyż wychłodzenie organizmu wciąż postępuje. Poza tym lepsi zawodnicy trenują pod dany dystans i tak rozkładają siły by móc osiągnąć jak najlepszy wynik w walce o podium. Nie wiem czy boje zostały źle rozstawione, czy wiatr je poprzestawiał - tak czy inaczej Organizatorzy winni byli bardziej się postarać w tym względzie.

Podczas pływania słonecznie, a temperatura powietrza wynosiła ok.12°C. Woda jak na listopad również ciepła bo ok.8°C, lecz wiał też dość mocny wiatr, który skutecznie gasił temperaturę odczuwalną. Skoro wiał wiatr również pojawiła się też lekka fala.

Zawody zabezpieczone zostały przez miejscowy WOPR, a także służby medyczne.
W zawodach wystartowało łącznie 86 osób.

(Fot.Marcin Śmigielski i własne)

Mój czas ok.28-29minut, a może więcej? (czas orientacyjny gdyż zgodnie z sugestią sędziego głównego Leszka Naziemca nie brałem zegarka - jest więc nauka na przyszłość - nie słuchać sędziego! :) Wiem, że więcej nie popełnię już tego błędu), Open 10/10 (DNF), płynąłem stylem klasycznym i zamiast planowanych 750m wyszło mi ponad 1000m, może nawet 1100m.
W sumie planowałem wstępnie 1km, ale parę dni przed startem zdroworozsądkowo zmieniłem planowany dystans na 750m czując, że do 1km nie jestem jeszcze właściwie przygotowany.

Dwa kółka poszły w miarę, ale w połowie 3 zaczęły się problemy i koniec końców - na niespełna 20-30m od mety ciało odmówiło posłuszeństwa tzn."odcięło" mi mięśnie, oddech i zmuszony zostałem przerwać rywalizację. Zostałem zabezpieczony przez ratownika WOPR w kajaku i po zawodach.

Schudłem ostatnimi czasy dość znacznie (kilkanaście kg), wyziębiam się szybciej i w tym upatruję dzisiejszą porażkę - bo woda dziś jak na standardy zimowe była bardzo ciepła, ale coś za coś.
W przyszłym sezonie mam w planach pewne niezaspokojone starty rowerowe, a to w tym momencie jest dla mnie priorytetem.

Oprócz mnie w zawodach wzięło udział 10 osób z naszego "Kaloryfera"- 6 osób popłynęło dystans 250m, 2 osoby wystąpiły na dystansie 500m, i jeszcze 2 porwały się na dystans 1000m.

Prócz wtopy z dystansem organizacyjnie nie mam się do czego przyczepić, impreza na wysokim poziomie, pakiet startowy pełen fantów, atmosfera wspaniała, ale rozgoryczenie pozostaje (nie cierpię DNF) tym bardziej, że medalu uczestnictwa również nie dostałem, w sumie to szczegół bo nie dopłynąłem do mety, ale zawsze.

Co do "powrotu do żywych" to dawno mnie tak nie sponiewierało.
Dzięki Sławek za wsparcie i zaangażowanie!



Losowa Fotka
Moje ostatnie aktywności rowerkowe - i nie tylko
Prognoza pogody dla Małopolski
Copyright © eXrowerowanie.pl Kraków 2010 - 2021
1,746,168 unikalnych wizyt