20 July 2019 02:58:11
Aktualności
Kąpiel Mikołajowa Krakowskiego Klubu Morsów "Kaloryfer" Kraków Bagry - 9.12.2018
Kąpiel Mikołajowa Krakowskiego Klubu Morsów "Kaloryfer" Kraków Bagry - 9.12.2018Jedna z wielu rutynowych, coniedzielnych kąpieli Krakowskiego Klubu Morsów "Kaloryfer".
Tym razem jednak w nieco odmiennej odświętnej formie związanej z tradycją świętego Mikołaja.
Z tego też powodu teren Klubu Żeglarskiego "Horn" na Bagrach Wielkich zaroił się dziś od roznegliżowanych Mikołajów.

Pomimo pochmurnej, zmiennej, momentami deszczowej i bardzo wietrznej aury w powietrzu było czuć wielką radość i euforię spowodowaną czekającą nas wspólną kąpielą.
Było to widoczne tym bardziej, że dziś odbyło się pierwsze w tym sezonie pasowanie na Morsów. Ochrzczonych zostało aż 33 morsowych Świeżaków - adeptów tego poniekąd ekstremalnego sportu.
Pomimo dodatniej temperatury powietrza ok.6°C woda w jeziorze rześka (ok.4,5°C). Wrażenie chłodu potęgował wiejący mocny wiatr - więc tym samym lajtowo nie było, przez co większy ubaw był.

Większość zażywała samej kąpieli, co poniektórzy trochę popływali (z płetwami lub bez), a jeszcze inni trenowali w piankach przed czekającymi ich morsowymi imprezami długodystansowymi.
(Fot.Bartłomiej Boksa KKM Kaloryfer)
· pit dnia 09 December 2018 18:18:00 · Czytaj więcej · 152 czytań · Drukuj
A miało być tak pięknie
A miało być tak pięknieNo cóż...
W połowie sierpnia na treningu rowerowym nieopatrznie pochyliłem się chcąc podregulować klocki hamulcowe i dopadła mnie kontuzja kręgosłupa objawiająca się m.in. rwą kulszową.
Niniejszym planowane starty spełzły na niczym.

Głównie boleję nad rowerowym ultra - MPP2018 czyli Maratonem Północ-Południe na trasie Hel-Głodówka k.Zakopanego na którą to imprezę się szykowałem.
Wydarzenie to odbyło się już po raz trzeci, a trasa liczyła tym razem 939km.
Maraton rozpoczął się w zeszły weekend, w sobotę 15 września u stóp Latarni Morskiej na Helu i wystartowało w nim 71 osób (do mety dojechało 68, a 5 osób podobnie jak ja z różnych przyczyn nie wystartowało).

Chciałem w końcu zmierzyć się z dłuższym dystansem ~1000km, ale zdrowie jednak mi na to nie pozwoliło, gdyż ta przykra przypadłość wciąż nie daje za wygraną.

Co będzie dalej?
To się okaże - póki co pozostaje ból, trudność w poruszaniu się, powolna rehabilitacja i przerwa od wszelkiej aktywności ruchowej
----------------------------------

Edit 15.11.18

Dziś po 3 miesiącach trwania kontuzji, u progu imprez morsowych i w zimowym pływaniu stan mego zdrowia niestety dalej pozostawia wiele do życzenia.

A taką miałem ochotę wystartować w styczniowym Triathlonie Zimowym - Steelman 2019 na który właśnie rozpoczęły się zapisy

Jednak na dzień dzisiejszy kicha - i rzeczywistość jest taka, że na razie przestałem planować jakiekolwiek starty.
· pit dnia 20 September 2018 12:50:24 · Drukuj
V Międzynarodowy Maraton Pływacki o Puchar Zalewu "Chorwacja" Jurków k.Czchowa, dystans 1,5km - 29.07.2018
V Międzynarodowy Maraton Pływacki o Puchar Zalewu "Chorwacja" Jurków k.Czchowa, dystans 1,5km - 29.07.2018Kameralna impreza pływacka zorganizowana przez Ryszarda Wysockiego i Kąpielisko "Chorwacja" na zalewie wodnym w Jurkowie k.Czchowa.
Zawody poświęcone zostały pamięci zmarłym ostatnimi czasy byłych pływaków i działaczy ze światka pływackiego: Janowi Gorzkowskiemu i Zbigniewowi Jaworskiemu.

Maraton odbył się na dystansach: dorośli 3000m i 1500m, zaś młodzież szkolna do pokonania miała dystans 600m.
Zawody przeprowadzone zostały w kolejności od najkrótszego: najpierw młodzież na dystansie 600m, później amatorzy dystansu 1500m, i na koniec zawodnicy na dystansie 3000m.

Było słonecznie i bardzo ciepło. Temperatura powietrza na starcie wynosiła ok.26°C, woda w jeziorze też bardzo ciepła.
Start dystansów 1500 i 3000m następował z wody, trasa wiodła po wielokącie gdzie jedno okrążenie wynosiło 1500m - (dla ścisłości dystans ten ten był nieco krótszy i wg słów wytrawnych pływaków, i osiągniętych przez nich czasów wyniósł ok.1250m na jednej pętli).
Po zawodach odbyła się dekoracja najlepszych z podziałem na kategorie wiekowe oraz drobny poczęstunek.

W zawodach wzięło łącznie udział 27 osób (w tym 6 kobiet) - z czego na dystansie 3000m wystartowało 12 osób, na 1500m osób 13 , a na 600m 2 osoby.
Najstarszy zawodnik liczył lat 80 i wartym odnotowania faktem jest to, iż na dystansie 3000m (2500m) zawodnikiem z 2 lokatą był 13-letni chłopak :).
Były to międzynarodowe zawody - w maratonie wziął udział także przedstawiciel Austrii.
· pit dnia 29 July 2018 22:17:00
Czytaj więcej · 323 czytań · Drukuj
Kraków City Race Rozgrzewka Etap #32 Bieńczyce Kraków, trasa Terminator dystans sprint 2km - 7.06.2018
Kraków City Race Rozgrzewka Etap #32 Bieńczyce Kraków, trasa Terminator dystans sprint 2km - 7.06.2018Kraków City Race Rozgrzewka to cykl popołudniowo-wieczornych biegów na orientację rozgrywanych w różnych częściach Krakowa organizowanych obecnie przez sekcję biegów na orientację klubu WKS Wawel, Firmę LIMAMAPS, Akademicki Klub Imprez na Orientację PTTK oraz krakowską grupę pasjonatów biegu na orientację.

Impreza organizowana jest pod hasłem: "Poznaj zakamarki Krakowa z mapą!" - tak więc co zawody odkrywana jest inna dzielnica miasta.
Biegi te kierowane są do osób o różnym stopniu zaawansowania. W rezultacie oferowane są zawsze trzy trasy o różnym stopniu trudności: Terminator, Czeladnik i Mistrz (ich nazwy zasięgnięte zostało od kariery mieszczanina ze średniowiecznych czasów).

Dzisiaj impreza obejmowała 2 osiedla: Osiedle Strusia, Osiedle Kalinowe, a także rozdzielające je Błonia Bieńczyckie.
Bazą zawodów był Młodzieżowy Dom Kultury im. Janusza Korczaka na os. Kalinowym 18.

Start interwałowy co 30 sekund począwszy od godz.18:30. Kolejność zaliczania punktów kontrolnych narzucona i obowiązkowa, limit na wszystkie trasy wynosił 1 godzinę, a parametry tras przedstawiały się następująco:

TERMINATOR - 2km (3km po wariancie) - 11PK
CZELADNIK - 3km (4km po wariancie) - 15PK
MISTRZ - 4,2km (5,5km po wariancie) - 19PK

Było pogodnie słonecznie i bardzo ciepło bo ok.25°C.
Na wszystkich trasach wystartowało dziś łącznie 116 osób, z czego pozytywnie sklasyfikowanych zostało osób 112.
· pit dnia 10 June 2018 17:18:00
Czytaj więcej · 222 czytań · Drukuj
II Tour de Silesia - ultramaraton kolarski Godów, dystans Klasyczny 600km - 26-27.05.2018
II Tour de Silesia - ultramaraton kolarski Godów, dystans Klasyczny 600km - 26-27.05.2018Druga edycja ultramaratonu szosowego przeprowadzanego w formie jazdy NON-STOP na dwóch dystansach: Klasyk 600km (przewyższenie 6900m) i Mini 350km (przewyższenie 4100m).
Wydarzenie to zainicjowane i zorganizowane zostało przez trzech kolegów - kolarzy amatorów: Pawła Pieczkę, Sebastiana Dusika i Krystiana Juraszka przy współudziale innych sponsorów i podmiotów m.in. przez firmę BikeSystem z Rybnika i Gminę Godów.
W tym roku impreza ta powiązana została także ze 100 letnią rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę.
O ile w zeszłorocznej edycji wyścig przeprowadzony został w bezpośredniej bliskości Śląska, tak w tym znaczna część trasy przeprowadzona została w większym oddaleniu, od tego regionu, a nawet poza granicami naszego kraju.
Trasa ultramaratonu była nie oznaczona i została jedynie udostępniona mapa z zaznaczoną obowiązkową trasą przejazdu w postaci tracku GPS w różnych formatach.
Na pokonanie obu dystansów ustanowione zostały limity czasowe: dla Klasyka 36 godzin, a dla Mini 37 godzin.

Do szczytu Pradziada w Wysokich Jesionikach (w Sudetach wschodnich) oba dystanse miały tę samą trasę. Granicę pokonywało się w miejscowości Owsiszcze. Następnie trasa prowadziła przez takie miasta jak Opava i Bruntal. Od tego miejsca teren systematycznie zaczynał się wznosić, a krajobraz stawał się coraz bardziej górski. Na parkingu przed właściwym podjazdem na Pradziada uczestnicy mogli liczyć na bufet (woda, drożdzówki i batony). Na szczycie Pradziada (1492mnpm) kolarze mieli już na liczniku ok. 132km. Po zjeździe, zawodnicy z dystansu Klasycznego musieli objechać jeszcze górę od południowo-zachodniej strony przez Rymarov, Klepacov, Rapotin i pokonać lokalne serpentyny przez Dlouhe Strane i Cervenohorskie Sedlo. Podjazdy bardzo długie i niekiedy bardzo strome - zjazdy bajeczne, długie, a także bardzo widokowe.

Uczestnicy z dystansu Mini podążali zaś skrótem po wschodniej stronie masywu Pradziada do miejscowości Bela pod Pradziadem, by dalej dołożyć jeszcze trochę przewyższeń i kilometrów w rejonie miejscowości Hermanovice. Potem obie trasy spotykały się na punkcie żywieniowym już po polskiej stronie granicy - w Prudniku, gdzie funkcjonował także przepak. Druga możliwość pozostawienia swych rzeczy była również na miejscu startu w Godowie.
W Prudniku dystanse wynosiły odpowiednio: Mini 212km i Klasyk 275km. Od tamtego miejsca trasa była nieco łatwiejsza. Po połowie trasy, pojawiał się jeszcze opolski "rodzynek" wzniosów - w postaci Góry św. Anny. Do Godowa już łatwy odcinek drogi - tam kolarze z dystansu Mini kończyli maraton, a zawodnicy z dystansu klasycznego mieli do pokonania, na deser jeszcze pętlę w Beskidy, liczącą 200km.
Do Międzybrodzia teren lekko pofałdowany, ale potem zaczynały się znów góry. Końcowe kilometry z Ustronia znowu bardziej pofałdowane. Potem jeszcze przed Godowem kilkukilometrowy ponowny przejazd przez Czechy i meta.

Start zawodników następował w grupach 8-9 osobowych począwszy od godz.7, w odstępach 5-minutowych. Najpierw startowali zawodnicy z dystansu Mini, a później uczestnicy dystansu klasycznego. Na samym końcu wystartowała tzw.Grupa Śmierci tj. najlepsi zawodnicy z dystansu długiego. Ze względów organizacyjnych impreza została zorganizowana w formie rajdu i wszyscy zobowiązani byli jechać "po śladzie". Każdy zawodnik zaopatrzony został także w nadajnik GPS mający na celu kontrolę i monitoring jej uczestników. Z uwagi jednak na to, że urządzenia te często się "wieszały" nie zawsze było to możliwe.

Co do pogody to w sobotę od rana słonecznie, ciepło i zarazem dość wietrznie. Temperatura na starcie wynosiła ok.20°C. Potem w zależności od dystansu zawodnicy załapali się (lub nie) na deszcz na podjeździe na Pradziada. Noc jasna i ciepła ok.10°C, księżyc przed pełnią do tego nad ranem lokalne mgły i zamglenia. W niedzielę od rana słonecznie i im później tym cieplej ok.23-25°C, a w Beskidach od Międzybrodzia także parno i burzowo.

Na obu dystansach w imprezie wzięło udział łącznie 198 osób z czego pozytywnie sklasyfikowanych zostało 166 osób (w Klasyku wystartowały 62 osoby - ukończyło osób 44, zaś w Mini wystartowały 136 osoby, a ukończyło osób 122).
· pit dnia 04 June 2018 11:19:00
Czytaj więcej · 290 czytań · Drukuj
Copyright © eXrowerowanie.pl Kraków 2010 - 2019
1,309,110 unikalnych wizyt