23 Września 2021 17:47:45
Aktualności
Tour de Silesia 2020: COVID-19 EDITION Lewniowa, dystans 250km (przewyższenie 2500m) - 14.06.2020
Tour de Silesia 2020: COVID-19 EDITION Lewniowa, dystans 250km (przewyższenie 2500m) - 14.06.2020Impreza zorganizowana przez sekcję kolarską Ludowego Klubu Sportowego w Godowie.
Z wiadomych epidemicznych względów planowany na maj maraton na dystansach: 500, 300 i 100km nie odbył się i póki co został wyznaczony nowy wrześniowy termin.

COVID-19 EDITION to niejako alternatywa lub raczej dodatek specjalny do imprezy głównej.

Wychodząc naprzeciw żądnych imprez zawodników - wspomniana sekcja kolarska w osobach: Pawła Pieczki i Sebastiana Dusika wyszła z inicjatywą zorganizowania "korespondencyjnej" imprezy (z imiennymi medalami, gadżetami, zestawieniami) gdyż do końca nie wiadomo jak sytuacja w kraju się rozwinie w sensie pandemicznym i czy we wrześniu będzie w ogóle możliwość startu bezpośredniego.

Rywalizacja odbywa się w miesiącu czerwcu i polega na pokonywaniu dystansów 125 i 250km, na trasach zaplanowanych przez samych uczestników. Wyznaczone zostały jedynie limity czasowe: dla dystansu 125km 12 godzin, a dla 250km godzin 24. Uczestnicy muszą jedynie wykazać się trackiem ze zrealizowaną traską, zarejestrowaną na Stravie, Endomondo, Garmin Connect itd.

Dla większości, nie ma w tym przypadku bezpośredniej rywalizacji i udział w niej traktować trzeba raczej w kategorii wyzwania, zmierzenia się z sobą samym, bądź też w małych grupkach.
Swój akces w tym przedsięwzięciu zgłosiło 555 osób, ale jak się okazuje liczba startowa może się jednak zwiększyć, gdyż do końca czerwca zostało jeszcze trochę czasu.

Ambitniejsi zawodnicy mogą jednak rywalizować w bardziej namacalny sposób, gdyż wyznaczone zostały 3 dodatkowe wyzwania extra, (tylko dla dystansu 250km).

I. NAJSZYBSZE ĆWIERĆ MEGAMETRA* – 1/4 Mm – 250 km
II. NAJWIĘCEJ PRZEWYŻSZENIA NA ĆWIERĆ MEGAMETRA – 1/4 Mm – 250 km w czasie 24h brutto
III. NAJWIĘCEJ KILOMETRÓW W 24h BRUTTO

*MEGAMETR (Mm) - jak się okazuje megametr to milion metrów czyli po prostu odpowiednik 1000km - eh człek całe życie się uczy!

Geograficznie moja trasa przebiegała przez: Pogórze Wiśnickie, Podgórze Bocheńskie wraz z Puszczą Niepołomicką, zahaczyłem także o Beskid Wyspowy i Pogórze Rożnowskie. Trasa bardzo urozmaicona pod względem konfiguracji terenu.

W trakcie jazdy było pochmurno, epizodycznie popadało (Łazy, Rzezawa) i miejscowo napotkałem na mokrą nawierzchnie m.in. przed Niepołomicami.
Temperatura powietrza oscylowała w przedziale 18-20°C i trochę wiało, ale zważywszy na przedwczorajsze upały (30°C) to pogoda wręcz wymarzona.
----------------------------------

Edytowano 10.08.20

Podsumowując - zaplanowane przez siebie trasy przejechały 554 osoby.
Dystans 125km ukończyło 170 osób, a 250km osób 384.

Co do wspomnianych wcześniej rywalizacji to:

NAJSZYBSZE 250 KM - pokonał Paweł Miłkowski - czas 6:30:38
NAJWIĘCEJ PRZEWYŻSZEŃ NA 250 KM - osiągnął Przemysław Kijak - suma podjazdów 9848m
NAJWIĘCEJ KILOMETRÓW POKONANYCH W CIĄGU 24 H BRUTTO - zostało ustanowione przez Cezarego Wójcika - dystans 761,5km

W wynikach zestawionych zostało po 10 osób najlepszych z każdej rywalizacji i nieoczekiwanie zaklasyfikowany zostałem na 10 pozycji w kategorii: NAJWIĘCEJ PRZEWYŻSZEŃ NA 250 KM. Znalazłem się tam, choć wcale tego nie planowałem

Link do wyników
· pit dnia 15 czerwca 2020 23:20:00 · Czytaj więcej · 496 czytań · Drukuj
Leniwa seta Kraków i okolice, dystans 124km (przewyższenie ok.2400m)
Leniwa seta Kraków i okolice, dystans 124km (przewyższenie ok.2400m)  Szosowa wycieczka krajoznawcza i zarazem "leniwy" trening po południowych rubieżach Krakowa.
Nie były to zawody, ale w mym przypadku fakt warty odnotowania, gdyż od lat wszelkie rowerkowe eskapady (jak i zawody) - odbywam niezmiernie rzadko.

Obecnie jednak w związku z sytuacją pandemiczną i w wyniku pracowniczych obostrzeń okazało się, że mam nagle więcej czasu na "kręcenie" i mogę poprzeplatać przyjemne z pożytecznym. Tak więc przy okazji jazdy po obiady dla dzieci (do szkoły) zacząłem eksplorować zaniedbane przeze mnie południowe tereny Krakowa, geograficznie wchodzące w skład Pogórza Wielickiego.

Jak zawsze apetyt wzrasta w miarę jedzenia - stąd też i dzisiejsza traska.

Mój standardowy trening rowerowy w "normalnych czasach" to głównie całoroczna jazda miejska do pracy i ewentualnie parę przejażdżek (głównie na wieś ok.80-120km), gdzie właściwie spędzam większość wolnego czasu.

Na wiosce w swym gospodarstwie oddaję się bardziej przyziemnym czynnościom, gdzie samego cotygodniowego koszenia mam tyle, "że głowa boli" - a koszenie to tylko czubek góry lodowej.

Tak czy inaczej nie narzekam bo to moja dodatkowa pasja, którą bardzo sobie cenię. Moje wiejskie czynności są również aktywnością ruchową, więc myślę, że przelany tam pot - ma wymierne odbicie w mych niebywałych osiągach sportowych.

Po pierwsze dzisiejsza wycieczka stanowiła dla mnie praktyczny trening jazdy po track'u na tej trochę pokręconej trasce.

Po drugie z racji zbliżającej się "covidovej" namiastki maratonu ultra: Tour de Silesia COVID-19 EDITION w którą to imprezę oczywiście się wplątałem (lista startowa liczy łącznie 555 osób), testowałem dziś Stravę - gdyż właśnie ta aplikacja zalecana jest przez organizatorów wspomnianego maratonu do rejestracji przejechanych kilometrów.

W tym celu zaopatrzyłem się w trochę przechodzony zegarek Sunnto Ambit 2 i zacząłem go testować do swych celów. Dedykowany jest do biegania i roweru, z tego co widzę to z pływaniem mu już gorzej wychodzi, ale do mych celów na razie starczy.

Co do Stravy to apka pewnie przydatna do treningu, dla młodych, gniewnych i ambitnych, ale z perspektywy zaawansowanego leszcza - za jakiego się uważam to, aż tak do szczęścia mi potrzebna już nie jest. Żeby jednak nie było - że staroświecki ze mnie leszcz (w środowisku morsowym zaś - początkujący mors) - w końcu i ja podążyłem za tłumem.

Swoje już wiem, personalnie przestałem już współzawodniczyć z kimkolwiek i obecnie "ruszam się" dla siebie, a rywalizuję jedynie drużynowo z jednym ulubionym team'em.

Przez jakiś czas będę z tego programu zapewne korzystał i czasem wrzucę co nieco, ale zbytnio przywiązywać się nie zamierzam, tym bardziej, że swego czasu próbowałem już Sport Trackera czy Endomondo. Jak jednak będzie, zobaczymy z czasem.
Będę tu pewnie publikował moje aktywności - za wyjątkiem rutynowej jazdy po mieście i treningu ogólnorozwojowego na mej wiosce.

Co do dzisiejszego dnia to przejażdżkę rozpocząłem ok.godz.9.
Podczas jazdy było słoneczne, temperatura powietrza całkiem przyjemna bo w trakcie jazdy wynosiła ok.20-23°C.
· pit dnia 04 czerwca 2020 23:19:00
Czytaj więcej · 313 czytań · Drukuj
Slow Swimming Lockdown Challenge Polska Kraków-Zakrzówek, dystans 800m - 11.05.2020
Slow Swimming Lockdown Challenge Polska Kraków-Zakrzówek, dystans 800m - 11.05.2020Kolejna impreza w tym epidemicznym czasie - tym razem w pływaniu na wodach otwartych (open water).

Z uwagi na wirusa inicjatywa ta, jak inne imprezy z różnych dyscyplin sportowych - przybrała także niecodzienną "korespondencyjną" formę związaną z pandemicznymi rygorami.

Dzisiejsze pływanie zapoczątkowało tegoroczny cykl Poland Slow Swimming - czyli serie znanych z ubiegłego sezonu stricte rekreacyjnych imprez, których celem głównym jest promocja pływania, w tym pływania na wodach otwartych. Idea tej inicjatywy pochodzi natomiast z Wielkiej Brytanii.

Inicjatorem tego wydarzenia jest Leszek Naziemiec, m.in.lodowy pływak, Prezes Silesia Winter Swimming w Katowicach, propagator "dzikiego pływania".
Partnerem wydarzenia, była firma Alwero. Przygotowała ona nagrody, które zostaną rozesłane do uczestników.

Z uwagi na okoliczności każdy z pływaków zobowiązany był do płynięcia we własnym zakresie, a płynąć można było w standardowym stroju pływackim (kostiumie/kąpielówkach, czepku i okularkach), pianki i inne neopreny w tej formule były niedozwolone. Czas trwania ograniczony został do 1 godziny, a uczestnicy zobowiązani byli do pływania odpowiedzialnego tj. z auto-asekuracją tak więc wskazane było płynięcie z bojką.

Zainteresowani zobowiązani zostali do nagrania krótkiego filmu i publikacji w komentarzach pod wydarzeniem na fb.

Jako miejsce dzisiejszego pływania obrałem kąpielisko na Zakrzówku i dla bezpieczeństwa pływałem z paroma innymi osobami z klubu KKM Kaloryfer pamiętając oczywiście i stosując się do obowiązujących w dalszym ciągu obostrzeń związanych z epidemią.

Co do akwenu zwanego Zakrzówkiem to nadmienię, że kąpielisko powstało w wyniku zaprzestania eksploatacji kamieniołomu. Wydobycie wapienia zakończono na początku lat 90-tych ubiegłego wieku. W wyniku tego poziom wód gruntowych podniósł się i nastąpiło jego zatopienie.
Warto wspomnieć, że w kamieniołomie tym pracował w czasie II wojny światowej jako pracownik fizyczny Karol Wojtyła, późniejszy Papież Jan Paweł II - o którym to fakcie stanowi specjalna upamiętniająca tablica.

Zalew ten ze względu na swe piękno i dziewiczość stanowi obecnie perełkę na skalę europejską tym bardziej, że znajduje się w ścisłym centrum Krakowa (ok.2km od Wawelu). Zwany jest nawet "Małą Chorwacją". Szmaragdowo czysta woda o dużej przejrzystości otoczona kiilkunastometrowymi skałami pokrytymi lasem stanowi gratkę dla wielu wielbicieli różnych aktywności, w tym pływania czy nurkowania, gdyż głębokość zbiornika również jest imponująca sięgająca 31 metrów.

Po latach niedostępności tego akwenu dla ogółu mieszkańców, po różnych zakusach co do tego terenu (m.in. deweloperów) teren ten wykupiło miasto i obecnie prowadzone jest jego zagospodarowanie. Powstać tu ma Park Zakrzówek. Przez te lata w inwestycję tą mają zostać wpompowane grube miliony. Niestety już po pierwszym etapie czyli: siatkowania tzw."małego Zakrzówka", wycinki, degradacji i oszpecenia skał narosło już wiele kontrowersji różnych środowisk co do zasadności takiego działania. Oczywiście tu zdania są podzielone, a co będzie dalej czas pokaże.


Rankiem ok. godz.6:30 było słoneczne - temperatura powietrza wynosiła ok.15°C, a woda równie ciepła bo 15,3°C.
Łącznie w Polsce w różnych lokalizacjach wg deklaracji na fb pod wydarzeniem, wzięło udział (lub miało wziąć) 150 osób.
· pit dnia 11 maja 2020 21:21:00
Czytaj więcej · 311 czytań · Drukuj
Czasówka do ZOO Kraków dystans 1,9km - 5.05.2020
Czasówka do ZOO Kraków dystans 1,9km - 5.05.2020Kolejna możliwość realizacji sportowych ciągotek w czasie pandemii - tym razem w rowerowej jeździe na czas.

Czasówka do ZOO o której mowa to obecnie klasyczny asfaltowy podjazd na dystansie 1,9km i przewyższeniu ok.121m (średnie nachylenie wynosi 6.4%). Podjazd znany wielu krakowskim rowerzystom.

Od ponad 3 lat pokonanie tego odcinka jest łatwiejsze niż dawniej, gdyż w związku z przeprowadzonym remontem ul.Leśnej, nierówna kostka brukowa z początkowych trzystu metrów, została zastąpiona gładkim asfaltem - tak więc (przynajmniej teoretycznie) sprzyja to biciu rekordów.

Zamysł ujarzmiania podjazdu narodził się w 2006 roku na stronie pomysłodawców czasówki: team'u rowerowego skupionego wokół portalu rowerowanie.pl potocznie zwanych grupą Zielonych (do których zresztą też kiedyś należałem). Tam prowadzony jest ranking najlepszych, a także klasyfikacja w poszczególnych latach.

Przy okazji wykonywany jest sprawdzian wydolności i obliczana jest moc podjeżdżającej osoby (wyrażona w watach), dlatego ważnym jest by, prócz czasu, w wiadomości tej podawać również masę całkowitą (waga osoby+ ciężar roweru wraz z całym wyposażeniem). Dodatkowo informacyjnie podaje się rodzaj roweru: MTB lub szosowego. By być ujętym w rankingu dane te powinny być przekazana na forum rowerowanie.pl.

Czasówka ta przeprowadzana jest w oparciu o zasady "fair play" polegającej na domniemaniu uczciwości, że podawane wartości są zgodne z prawdą.

Reguły, miejsce startu, profil itp. zostały spisane na rowerowaniu tutaj, a przyczynkiem do tego testu był skan z bliżej nieokreślonej literatury fachowej.

Bycie szybszym nie zawsze oznaczało bycie mocniejszym dlatego fakt ten u wielu konkurujących ze sobą osób stanowił swego czasu asumpt do zwiększonego wysiłku oraz dodatkowy dreszczyk emocji. Tak czy inaczej pomiar mocy tym sposobem w kontekście rywalizacji grupowej należy traktować raczej z "przymrużeniem oka" i zabawy. Poważnie to przecież krótszy czas jest wyznacznikiem pozycji kolarza w szeregu.

Podczas jazdy słonecznie i wietrznie, temperatura powietrza wynosiła ok.12°C, a podjazd pod ZOO rozpocząłem ok.godz.17:30.

Dotychczas we wszystkich latach w czasówce wzięło udział 219 osób, największym powodzeniem cieszyła się w 2009 roku (69 osób), a ostatnio podjeżdżano w 2018 roku (3 osoby).
· pit dnia 05 maja 2020 20:05:00
Czytaj więcej · 312 czytań · Drukuj
Tynieckie trasy na czas zarazy Tyniec trasa nr3 dystans 4,7km - 24.04.2020
Tynieckie trasy na czas zarazy Tyniec trasa nr3 dystans 4,7km - 24.04.2020W związku z panującą w dalszym ciągu światową epidemią koronawirusa COVID-19 imprezy sportowe zostały wstrzymane, odwołane lub przesunięte na bliżej nieokreślony termin.

W Polsce od 20 kwietnia (po 3-tygodniowym zakazie wstępu m.in. do lasów, parków, plaż i bulwarów - obostrzenia zostały lekko złagodzone i dopuszczone zostało indywidualne uprawianie sportu w celach rekreacyjnych).

Na kanwie tego Sekcja Biegów na Orientację krakowskiego klubu WKS "Wawel" opracowała i rozstawiła kilkanaście tras biegowych o różnym stopniu trudności oraz długości mających na celu zaktywizowanie swych zawodników oraz sympatyków tej dyscypliny sportowej do aktywności na świeżym powietrzu (oczywiście zgodnych z obowiązującymi w dalszym ciągu zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego i Minista Zdrowia).

Mapy te udostępnione zostały publicznie na stronie internetowej sekcji BnO.

Obecnie trasy rozstawione są w m.in. w lesie tynieckim (Podgórki Tynieckie) lecz oprócz lasu tynieckiego trasy tworzone były w lesie zabierzowskim i w lesie Bronaczowa.

Punkty kontrolne w terenie - zamiast tradycyjnych jaskrawych lampionów zostały oznaczone biało-zieloną skromną taśmą, co znacznie utrudnia odszukanie punktów w terenie.

Potencjalni chętni muszą jedynie wydrukować wybraną przez siebie mapę, wyposażyć się w kompas - i w drogę

Nie są to oczywiście zawody, z całą oprawą, a raczej trening pokonywany w pojedynkę bądź rodzinnie, ale jak to w powiedzeniu: na bezrybiu i rak ryba, więc nie ma co wybrzydzać w tym trudnym dla wszystkich okresie.

Co do pogody to słonecznie i w południe o której rozpocząłem bieganie było 20 °C.
· pit dnia 24 kwietnia 2020 16:51:23
Czytaj więcej · 315 czytań · Drukuj
IMPREZA ODWOŁANA ! - VI Krakowski Spływ Morsów Kraków, pływanie z bojką w płetwach Wisłą - 15.03.2020
IMPREZA ODWOŁANA ! - VI Krakowski Spływ Morsów Kraków, pływanie z bojką w płetwach Wisłą - 15.03.2020W obliczu światowej epidemii związanej z rozprzestrzenianiem się koronawirusa COVID-19 oraz ogłoszonym stanem zagrożenia epidemicznego w Polsce wiele imprez masowych (w tym sportowych) zostało odwołanych, wstrzymanych lub przesuniętych na inny termin.

Los ten spotkał również planowany na wczorajszą niedzielę VI Krakowski Spływ Morsów organizowany przez Krakowski Klub Morsów "Kaloryfer". Tym samym oficjalny klubowy sezon morsowy także uległ drastycznemu i nagłemu skróceniu.

Co będzie dalej czas pokaże, ale w miarę możliwości zaleca się ograniczać kontakty międzyludzkie i przestrzegać zasad podanych w komunikacie Głównego Inspektora Sanitarnego i Ministra Zdrowia.
· pit dnia 16 marca 2020 12:03:00
Czytaj więcej · 363 czytań · Drukuj
VIII Grand Prix Krakowa w biegach górskich #5/5 Kraków, Wielki Finał - Tradycyjna Piątka dystans 5,7km - 1.03.2020
VIII Grand Prix Krakowa w biegach górskich #5/5 Kraków, Wielki Finał - Tradycyjna Piątka dystans 5,7km - 1.03.2020Finałowa piąta edycja odbywającego się od 8 lat cyklu terenowych biegów górskich po Lasku Wolskim organizowanych przez sekcję biegów na orientację krakowskiego klubu WKS "Wawel".

Zawodnicy w tej edycji mieli możliwość rywalizacji na trasach:
PRZYJAZNA TRÓJKA - bieg na 3,7km
TRADYCYJNA PIĄTKA - bieg na 5,7km
AMBITNA JEDENASTKA - bieg na 11,6km
HARDA DWUDZIESTKA TRÓJKA - bieg na 23,2km
NORDIC WALKING - marsz na 3,7km
BIEGI DLA DZIECI - bieg na 1,1km

Start i meta zawodów zlokalizowane były przy parkingu na ul.Leśnej, a biuro zawodów mieściło się w pobliskiej Szkole Podstawowej nr 72 przy al.Modrzewiowej i oddalonej od startu o ok.400m.

Od kilku lat z uwagi na dużą liczbę zawodników i mnogość dystansów godziny startów zostały podzielone i przedstawiały się one następująco:
9:00 – Bieg dla dzieci
9:45 – Harda Dwudziestka Trójka i Tradycyjna Piątka
11:00 – Przyjazna Trójka
11:05 – Nordic Walking
12:00 – Ambitna Jedenastka

Było wiosennie, pogodnie i raczej pochmurnie. Temperatura powietrza na starcie i podczas biegu wynosiła ok.7-8°C.

Trasa Tradycyjnej Piątki w większości sucha, za wyjątkiem północnych ścieżek i wąwozu przed Wesołą Polaną, która o dziwo nie była nawet dziś zbytnio błotnista jak to kiedyś bywało.
Po biegach przeprowadzone zostały dekoracje najlepszych w ostatniej edycji, a także pierwszych trójek w klasyfikacji generalnej w rozbiciu na poszczególne kategorie wiekowe.

W biegach na wszystkich trasach sklasyfikowanych zostało łącznie 1019 osób.
· pit dnia 01 marca 2020 15:41:00
Czytaj więcej · 371 czytań · Drukuj
Losowa Fotka
Moje ostatnie aktywności rowerkowe - i nie tylko
Prognoza pogody dla Małopolski
Copyright © eXrowerowanie.pl Kraków 2010 - 2021
1,746,210 unikalnych wizyt