25 June 2019 11:40:32
Aktualności
V Krakowski Spływ Morsów Kraków, pływanie z bojką w płetwach dystans 1,7km - 16.03.2019
V Krakowski Spływ Morsów Kraków, pływanie z bojką w płetwach dystans 1,7km - 16.03.2019Morsowa impreza pływacka zorganizowana przez Krakowski Klub Morsów "Kaloryfer" w Krakowie.
Biuro i centrum zawodów mieściło się w miejscu zakończenia spływu tj.na Bulwarze Czerwieńskim przy Moście Grunwaldzkim, gdzie od ok.11 godziny rozpoczęła się praca Biura, gdzie wszyscy zainteresowani mogli liczyć na okolicznościowy poczęstunek. Tam też wszyscy uczestnicy poddani zostali rutynowej kontroli trzeźwości przez Policję.

W zależności od wybranego dystansu były trzy punkty startowe:
1 punkt dla dystansu 1,7km - mieścił się na początku Bulwaru Rodła, nieopodal ujścia Rudawy do Wisły
2 punkt dla dystansu 1km - znajdował się na Bulwarze Rodła na wysokości klubu kajakowego KS Nadwiślan,
3 punkt dla dystansu 0,5km - zlokalizowany na Bulwarze Czerwieńskim, na zakolu Wisły u podnóża Wawelu.

Na miejsce startu zawodnicy udawali się pieszo bulwarami wzdłuż Wisły do punktów startowych, traktując ten spacer jako rozgrzewkę i rekonesans przed czekającym ich wyzwaniem.

Ze względów bezpieczeństwa każdy uczestnik zobowiązany był do płynięcia z bojką asekuracyjną i preferowane były płetwy.
Jako, że była to impreza morsowa, a nie stricte pływacka, to oprócz stroju kąpielowego można było płynąć w typowym morsowym wyposażeniu tj. w: czapkach, rękawiczkach, i butach (skarpetach) neoprenowych. Niektórzy jednak m.in. Dona, Bartek i Maciek - w ramach promocji zimowego pływania i płynąc pełnym stylem na dystansie 1km, startowali bez tych akcesoriów - dając wyraz temu, że tak też można, gdyż w naszym kraju nie wiedzieć czemu utarło się, że morsować należy w neoprenach .
Imprezę zabezpieczał krakowski WOPR, Policja i 1 kajakarz (w osobie samego Prezesa "Kaloryfera" - Wojciecha).

Z uwagi na dużą liczbę spływowiczów start podzielony został na dwie tury i następował od ok.12 godziny. W każdej z tur jako pierwsi startowali uczestnicy najdłuższego dystansu 1,7km, a potem po dopłynięciu podstawowej grupy w okolice 2 punktu startowego, do spływu dołączali zawodnicy z dystansu 1km i dalej analogicznie po dopłynięciu w okolice 3 punktu startowego startowali także zawodnicy z dystansu najkrótszego.

Impreza ta traktowana jest z definicji, w kategorii morsowego wyczynu, a nie wyścigu - kolejność przybycia na metę i ewentualne różnice czasowe nie mają większego znaczenia. W imprezie tej każdy uczestnik traktowany jest jako zwycięzca niezależnie od dystansu jaki wybrał i czasu który osiągnął.
Z drugiej strony czas przebywania w zimnej wodzie jest o tyle ważny, że podczas pływania i morsowania, wychłodzenie organizmu u wszystkich postępuje i należy ten czas kontrolować by nie wychłodzić się zbytnio i nie popaść w hipotermię czy też nie nabawić się odmrożeń. Czas ten zależny jest oczywiście od osobistych predyspozycji, stopnia wytrenowania, czynników atmosferycznych i wielu innych składników. Reasumując nie był to wyścig, ale i tak wypadało się sprężać.

Nawiązując do tego to dziś jeden ze współklubowiczów zachował się dość nieodpowiedzialnie "porywając" się na najdłuższy dystans. Jak się okazało przeliczył się w kwestii własnych możliwości. Na negatywne skutki swego działania nie musiał zbyt długo czekać, gdyż po niespełna pięciuset metrach zakończył rywalizację i został przejęty przez karetkę.
Przygoda ta skończyła się dla niego hipotermią stopnia drugiego. Oczywiście przeżył, ale postępkiem swym naraził nie tylko na szwank swe zdrowie i życie, ale także przysporzył "nerwów" Organizatorom.
Morsowanie i zimowe pływanie jak każdy inny sport jest bezpieczną dyscypliną pod warunkiem, że podchodzi się do niego z głową, a nie na żywioł.

Pomimo tego, że każdy w takich imprezach podpisuje oświadczenie, iż startuje na własną odpowiedzialność, a także posiada minimum roczny start w morsowaniu to chyba potrzebna jest bardziej wnikliwa weryfikacja zawodników. Wiadomo, że wszystkich sytuacji awaryjnych się nie przewidzi, ale część z nich można odsiać już na etapie zapisów.

Na mecie przy moście Grunwaldzkim, po wyjściu na nabrzeże każdy uczestnik otrzymywał okolicznościowy medal, a później po przebraniu się i wstępnym ogrzaniu mógł liczyć na dalszy poczęstunek m.in. w postaci firmowego "kaloryferowego" dania - czyli Piekielnej Grochówki Leszka, a także wielu innych straw czy napitków.

Dalsza integracja uczestników tego przedsięwzięcia nastąpiła podczas obiadu w restauracji "Arkadia" - w zacumowanej nieopodal barce, gdzie na zakończenie nastąpiło także rozdanie okolicznościowych dyplomów.

Co do aury to dziś zmienne zachmurzenie, w większości pochmurnie, ale trochę słońca też było. Poza tym bardzo wietrznie (ok.8m/s), temperatura powietrza ok.8°C, ale ze względu na mocny wiatr odczuwalnie dużo mniej. Woda w porównaniu do powietrza fajna i subiektywnie ciepła bo koło.6°C na plusie, wiatr przychylny zachodni z domieszką północnego, tak więc na Wiśle fala też była. Co do powietrza to jego jakość wręcz idealna.

W spływie wzięły udział 72 osoby, z kilkunastu klubów morsowych - z różnych zakątków Polski. Na najdłuższy dystans 1,7km zdecydowały się 33 osoby.
· pit dnia 17 March 2019 22:00:00 · Czytaj więcej · 120 czytań · Drukuj
V Międzynarodowe Zimowe Mistrzostwa Polski w Pływaniu na Otwartym Zbiorniku Zawiercie dystans 500m - 10.03.2019
V Międzynarodowe Zimowe Mistrzostwa Polski w Pływaniu na Otwartym Zbiorniku Zawiercie dystans 500m - 10.03.2019Zawody w zimowym pływaniu zorganizowane przez Zawierciański Klub Morsa przy licznym współudziale innych firm i stowarzyszeń. Baza zawodów mieściła się w Zawierciu na terenie Karczmy Czarci Młyn przy ul. Armii Krajowej 43.

Impreza rozpoczęła sie po godz.11, a zawody przeprowadzone zostały na okolicznym śródleśnym jeziorku. W ramach zawodów pływało się okrążając dwie boje oddalone od siebie o ok.50m, a ilość okrążeń zależna była oczywiście od wybranego dystansu.

Starty przeprowadzone zostały od tych najkrótszych tj. 50, 100, 250 i 500. Na sam koniec wystartował koronny dystans 1km. W zawodach tych można było startować na różnych dystansach tak więc niektórzy z tego faktu skrzętnie skorzystali. Zawodnicy puszczani byli do wody w grupach kilkuosobowych, a pomiar czasu prowadzony był ręcznie. Największą popularnością cieszyły się krótsze dystanse. Na dystans 500m zdecydowało się 9 osób, a na 1000m osób 14.
Po pływaniu (jak i przed) można było skorzystać z ogrzewanego namiotu, poza tym w ramach wpisowego każdy z uczestników otrzymywał pamiątkowy medal, imienny dyplom, a w karczmie Czarci Młyn serwowane były napoje i drobny poczęstunek.

Co do pogody to było różnorodnie, w większości z przejaśnieniami i momentami słonecznie. Temperatura powietrza na starcie imprezy wynosiła ok. 7°C lecz z uwagi na wiatr odczuwalnie trochę mniej. Woda wg starych morsów obrzydliwie ciepła bo miała aż 5,9°C. Na sam koniec imprezy zaś już podczas dekoracji zaczęło lekko mżyć.

W zawodach wzięły udział 93 osoby w tym 27 kobiet.
· pit dnia 10 March 2019 19:26:00
Czytaj więcej · 80 czytań · Drukuj
Parkrun Kraków #300, Nordic Walking dystans 5km - 16.02.2019
Parkrun Kraków #300, Nordic Walking dystans 5km - 16.02.2019Parkrun to cykl cotygodniowych biegów na dystansie 5km z pomiarem czasu organizowanych w każdą sobotę o godz.9:00 przez cały rok, w różnych miejscach na Świecie.

Parkrun jest inicjatywą non-profit, opierającą swoje istnienie na zaangażowaniu sponsorów i wolontariatu. Darczyńcy dotując Parkrun umożliwiają organizację darmowych i cyklicznych biegów. Obecnymi sponsorami głównymi tych biegów w Polsce są: Santander Consumer Bank i Firma Ziaja.
W naszym kraju biegi te odbywają się obecnie w 53 miastach (59 lokalizacji).

Krakowski Parkrun organizowany jest od maja 2013 roku, a trasa podstawowa prowadzi wokół Błoń Krakowskich. Start zlokalizowany jest przy alei 3-go Maja (od strony alei Trzech Wieszczów), meta zaś na Cichym Kąciku. Okrążenie Błoń przeciwne do ruchu wskazówek zegara.
Jak wspomniałem jest to podstawowa trasa, gdyż czasami z uwagi na niemożność przeprowadzenia wydarzenia na Błoniach bieg odbywa się w swej alternatywnej, górskiej i terenowej lokalizacji - mianowicie w okolicach kopca im.T.Kościuszki na krakowskim Sikorniku.

Udział w imprezie jest bezpłatny, ale wymagane jest wcześniejsze dokonanie rejestracji, następnie wydrukowanie i przyniesienie ze sobą nadanego indywidualnego kodu uczestnika.
Rejestracja jest jednorazowa i po jej dokonaniu można wziąć udział w dowolnej liczbie biegów, w dowolnej lokalizacji Parkrun - w Polsce i na Świecie. Na stronie Parkruna prowadzony jest rejestr wyników i statystyki. Zasadniczo jest to bieg, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby uczestniczyć w nim maszerując, uprawiając nordic walking, dog treking, czy też pobiec z wózkiem se swą pociechą.

Dzisiaj w Krakowie miał miejsce Jubileusz, gdyż już 300 razy uczestnicy mieli możliwość udziału w tym biegu. Było więc nieco odświętnie tym bardziej, że frekwencja była większa niż zwykle.

Nastrój był tym bardziej podniosły, gdyż do dnia dzisiejszego, trwała 2-dniowa żałoba narodowa ogłoszona przez Prezydenta RP po śmierci Jana Olszewskiego - adwokata, obrońcy opozycjonistów w procesach politycznych PRL i byłego premiera w latach 1991 - 1992, kawalera najwyższego odznaczenia państwowego - Orderu Orła Białego. Jan Olszewski odszedł 7 lutego w wieku 88 lat, a jego pogrzeb odbył się w dniu dzisiejszym - na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

Co do aury to podczas biegu bezchmurnie i słonecznie, temperatura powietrza na starcie wynosiła ok.2°C i wciąż się ocieplało.
W dzisiejszym biegu padł zdecydowany rekord frekwencji - bieg ukończyło 375 osób (poprzedni rekord z 19 maja zeszłego roku stanowił 211 osób).
· pit dnia 16 February 2019 22:18:00
Czytaj więcej · 145 czytań · Drukuj
Copyright © eXrowerowanie.pl Kraków 2010 - 2019
1,296,784 unikalnych wizyt