23 Września 2021 17:20:01
Do Biecza na lody Lewniowa, dystans 152km (przewyższenie ok.1800m) - 30.08.2020
Do Biecza na lody Lewniowa, dystans 152km (przewyższenie ok.1800m) - 30.08.2020Jak w temacie - kolejny krajoznawczy rowerkowy relaks ze startem w Lewniowej - tym razem na lody do Biecza. W końcu każdy pretekst dobry by ruszyć 4 litery sprzed przysłowiowego telewizora.

Geograficznie to jazda po Pogórzu Wiśnickim, Rożnowskim i Ciężkowickim. Oprócz Małopolski zawitałem również na Podkarpaciu.

Po drodze - oprócz celu głównego - czyli wspomnianych lodów i innych standardowych opcji stricte rekreacyjnych czy treningowych miałem kilka punktów programu, które chciałem zrealizować.

Na pierwszy ogień poszedł podjazd na stację narciarską Jurasówka. Byłem tam kilka razy w zimie pojeździć na nartach i zawsze ciekaw byłem dojazdu od zachodniej strony. Nie zawiodłem się, bo podjazd długi, o dużym nastromieniu, przyjemny, leśny, a w końcówce też bardzo widokowy.

Kolejne pozycje to liczne na tych terenach cmentarze wojenne z czasów I wojny światowej. Tematyka ta zawsze mnie ciekawiła, a wspomnianych nekropolii na terenie Galicji, gdzie przebiegał front jest bardzo dużo. W samej Bitwie Gorlickiej zginęło ponad 20tys. żołnierzy z obu walczących ze sobą stron. Znamienne jest to, że spoczywają na nich żołnierze zarówno z armii austro-węgierskiej jak i rosyjskiej - o różnych narodowościach czy wyznaniach.
Z uwagi na fakt, że Rzeczpospolita była wtedy pod zaborami częstokroć też w bitwach po przeciwnych stronach walczyli ze sobą żołnierze będący z pochodzenia Polakami.

Cmentarze projektowane były, każdy z osobna i w zależności od autora przybierały różne formy. Stanowią one swoistą perełkę na tych terenach, z wiadomych względów skłaniającą do refleksji.

Tak więc na szybko odwiedziłem Cmentarze wojenne nr 187 oraz 185 w Lichwinie, potem Cmentarz nr 219 w Błażkowej, następnie Cmentarz nr 28 w Jabłonicy oraz Cmentarz nr 143 w Ostruszy.

Wyruszyłem ok.godz 8:30 i było trochę gorąco. Średnia temperatura powietrza wynosiła dobrze ponad 30°C. Na szczęście trochę wiało - przez co jazda w tych warunkach była nawet dość znośna.



Fot.własne

Opisy do zdjęć po najechaniu nań myszką





Kiedyś brałem udział w Biegu Legionistów w Pleśnej. Trasa prowadziła po terenie niegdysiejszych walk i w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z cmentarzy. O dogłębnym odwiedzeniu tego miejsca nie było oczywiście mowy, ale pamiątka jest.
Losowa Fotka
Moje ostatnie aktywności rowerkowe - i nie tylko
Prognoza pogody dla Małopolski
Copyright © eXrowerowanie.pl Kraków 2010 - 2021
1,746,188 unikalnych wizyt